Nie zakładam pożyczonych ubrań – rozmowa z Eivindem Aarsetem


Po sześciu latach nieobecności Eivind Aarset powraca do Polski. Tym razem zaprezentuje swój nowy, nieprezentowany w naszym kraju projekt z Sonic Codex Orchestra. Gitarzysta opowiada o ewolucji swojej muzyki, heavy-metalowych wpływach i wolności, którą daje elektronika.


Dlaczego kazałeś polskim fanom tak długo czekać na swój ponowny przyjazd? Ostatnio grałeś w Polsce w 2005 roku.

To już było tak dawno temu? Zadziwiające. Byłem gotowy do występów przez cały ten czas, ale o ile sobie przypominam nie dostałem żadnej propozycji z Polski. Mam za to nadzieję, że gdy już wydam swoją nową płytę, ruszę w trasę promocyjną po waszym kraju.

Co zmieniło się w twojej muzyce przez ten czas?

Było tego naprawdę sporo! Myślę, że dziś moja muzyka jest swobodniejsza i w pewnym sensie odczuwam ją bardziej cieleśnie. Jest też zdecydowanie ostrzejsza. Ponadto pracuję w liczniejszym zespole.

Skoro o zespole mowa – po raz pierwszy wystąpisz w Polsce z Sonic Codex Orchestra. Co to za zespół?

Najczęściej Sonic Codex to zespół składający się z czterech muzyków. Erland Dahlen i Wetle Holte grają na instrumentach perkusyjnych. Na basie, a także dodatkowo na syntezatorze występuje Audun Erlien. No i jestem też ja, w zespole gram na gitarze i odpowiadam za elektronikę. Jednak na Musica Electronica Nova wystąpimy w rozszerzonym składzie. Do zespołu dołączy gitarzysta Björn Charles Dreyer, który zagra dodatkowo na pedal steel (elektroniczna gitara hawajska – przyp. w.s.).

Pierwsze kroki stawiałeś w grupie heavy-metalowej. Była to tylko młodzieńcza przygoda, czy może coś poważniejszego?

Właściwie była to czasy sprzed ery black metalu. Tamta muzyka nie była tak ostra jak dzisiejszy metal. Muszę przyznać, że to naprawdę ważny etap w mojej muzycznej przeszłości.

Czy metalowe początki nadal mają na ciebie wpływ?

Myślę, że publiczność wciąż może jeszcze usłyszeć tamte wpływy. Metal to bardziej rodzaj elementu w mojej „muzycznej palecie”. Ona nieraz daje o sobie znać i wypływa na powierzchnię, bo zawsze lubiłem energię tej muzyki.

Eksperymentowałeś z wieloma gatunkami muzyki. Czy nu-jazz jest końcem twoich muzycznych poszukiwań, a może nadal czegoś szukasz?

To poszukiwanie z jednej strony wynika stąd, że ciągle rozglądam się za nowymi dźwiękami i pomysłami, które mogłyby uczynić moją grę świeższą. Ale z drugiej strony zawsze staram się, by muzyka, którą tworzę, była możliwie szczera i osobista. Innymi słowy staram się „nie zakładać pożyczonych ubrań”.

Dlaczego dopiero niedawno zacząłeś używać laptopa podczas występów?

Brało się to stąd, że dopiero w ostatnich latach komputer stał się dość szybki, bym mógł grać bezpośrednio na gitarze, nie mając poczucia, że tracę kontakt z dźwiękiem.

Nadal grasz na gitarze lutniczej Jana Braahtena?

Używam jej nieustannie od czasu, gdy kupiłem ją w 1988 roku. Jan był bardzo nieszczęśliwy, że dostałem ją tak tanio… Za to ja wciąż się z tego cieszę.

Czy często jesteś zapraszany na festiwale muzyki elektronicznej?

To była dla mnie dość duża niespodzianka, ale bardzo się ucieszyłem z zaproszenia. Zwykle grywam na festiwalach jazzowych, a ten występ może mi, przy odrobinie szczęścia, pomóc zdobyć nową publiczność, która być może nie słucha jazzu.

Dlaczego zacząłeś wplatać w swoją twórczość element elektroniki?

Od zawsze używałem elektroniki podczas gry na gitarze. Stopniowo wzrastało też moje zainteresowanie nagrywaniem i późniejszym operowaniem dźwiękami. Lubię tę wolność, którą w latach dziewięćdziesiątych odnalazłem na scenie elektronicznej.

Rozmawiał: Wojciech Sitarz

Pozostałe aktualności:

Poszukujemy osoby do pracy w Dziale Sponsoringu i Pozyskiwania Środków
WROCŁAW – EUROPEJSKĄ STOLICĄ KULTURY 2016!!!
Podsumowanie festiwalu Musica Electronica Nova w Radiowej Dwójce
Muzyka to nie wszystko. Rozmowa z Pierrem Jodlowskim
Serwisy internetowe podsumowują festiwal MEN 2011
Współczesne smaki
Electronica w synagodze
Opera nova. Po premierze „Ogrodu Marty” Cezarego Duchnowskiego
Serwisy internetowe o Festiwalu Musica Electronica Nova
Pochwała interpretacji!
Zapraszamy na otwarcie interaktywnej instalacji IterEter
Rozsmakowałem się w operze. Rozmowa z kompozytorem Cezarym Duchnowskim
Gry z operą
„Tworzę, by pokazać marzenia” – rozmowa z Pierrem Jodlowskim
Klawesyn wszystko może. Rozmowa z Elżbietą Chojnacką, gwiazdą festiwalu Musica Electronica Nova
Saksofon totalny
Żadna ze mnie klawesynistka – rozmowa z Elżbietą Chojnacką
Odgłosy natury na inaugurację
Elektroniczne dźwięki w ogrodzie
Najnowsze publikacje na temat festiwalu MEN 2011
men@nfm.wroclaw.pl      +48 71 343 85 28
Sponsor strategiczny: 
Główny mecenas: 
Organizator: 
Współorganizator:               

Sponsor Zloty:         
Sponsor Brązowy:                                           
Tłumaczenia:                
Klub festiwalowy: 
Patronat honorowy:   
Partner medialny:   
Partnerzy: